Noce na krawędzi zajadane selerem

Świat się zmienia,  życie płynie dalej, a to co było już do nas nie wróci.

Wczesna wiosna na nizinach, ale w górach zima i to taka z głębokim śniegiem, nawisami śnieżnymi i mocno  świecącym słońcem – ale to akurat mnie cieszyło, chyba nie ma nic gorszego niż zła pogoda w górach i deszcz moczący cię do bielizny. Na szczyt dostałyśmy się ratrakiem zostawiając za sobą stacje kolejową w Karpaczu. Jechałyśmy cały czas pod górę, mijając zmęczonych turystów schodzących ze szlaku chcących dotrzeć do schroniska przed zmrokiem. Naszym celem też było schronisko, bardzo wyjątkowe schronisko…

Śnieżne Kotły

Śnieżne Kotły

 

Wyjątkowe z kilku powodów: po pierwsze miałyśmy w nim nocować, po drugie to było pierwsze górskie schronisko w jakim nocowałam, po trzecie znajdowałyśmy się na krawędzi kotłów, Śnieżnych Kotłów – gdzie znajdowało  się pierwsze w Karkonoszach schronisko turystyczne z prawdziwego zdarzenia, a obecnie jest tam usytuowana radiowo-telewizyjna stacja przekaźnikowa. Czyli w sumie spałyśmy w stacji przekaźnikowej  z której rozciągał się piękny widok, zwłaszcza z okien wieży.

 

 

Widok z okna jadalni

Widok z okna jadalni

Śnieżne Kotły

Śnieżne Kotły

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W dzień spacerowałyśmy po wytyczonych ścieżkach. Chciałyśmy dotrzeć do Samotni, niestety nawisy śnieżne pokrzyżowały nam plany. Samotni nie zobaczyłyśmy, ale spacerowałyśmy po śniegu w bieliźnie, a widok  i emocje temu towarzyszące – bezcenne :) Po powrocie, każdy zachwycał się naszą opalenizną, w niektórych przypadkach okupioną poparzeniem :/

Na szlaku

Na szlaku

Na szlaku

Na szlaku

 

 

 

 

 

 

 

 

A wieczorem dawałyśmy swoje popisy kulinarne i każda chwaliła się tym co potrafi ugotować najlepiej. Już dokładnie nie pamiętam co gotowałyśmy i czym karmiłyśmy naszych gospodarzy, ale pamiętam, że po kolacji siedziałyśmy przy kominku, śpiewałyśmy do akompaniamentu gitary i zajadałyśmy selerowe czipsy :)

Zawsze jak mam w ręku seler przypomina mi się tamta wyprawa i miło spędzony czas z koleżankami ze studiów. Niestety świat się zmienia, życie płynie dalej, a przyjaźnie się kończą…

Na szczęście zostają wspomnienia i smaki przyjemnych chwil.

Dzisiaj zapraszam na Surówkę z selera

Surówka z selera

Surówka z selera

Składniki

  • 1 seler
  • 1 gruszka
  • 1 cebula
  • 1/2 soku z cytryny
  • 5 łyżek śmietany
  • 1 łyżeczka musztardy
  • 1 łyżeczka cukru
  • sól, pieprz do smaku
  • Czas przygotowania: 15
  • Ilość porcji: 2
  • Poziom trudności: łatwe

Przygotowanie

Seler i gruszkę zetrzeć na tarce z grubymi oczkami. Cebulę drobno pokroić i posypać cukrem. Seler polać sokiem z cytryny. Wymieszać razem seler, gruszkę i cebulę dodać śmietanę, musztardę sól i pieprz. Dokładnie zamieszać. I gotowe :)

Surówka z selera

 

 

 

 

 

 

 

Smacznego :)

Tagi: , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


8 × osiem =