Projekt Topinambur – zostań miejskim ogrodnikiem – część 1

2 sierpnia 2015 wzięłam udział w warsztatach „Projekt topinambur – zostań miejskim ogrodnikiem”. Były to pierwsze zajęcia z tego cyklu. Rozpoczęły się w pierwszą niedzielę sierpnia , a zakończą z początkiem października. Warsztaty odbywają się w ogrodach wilanowskich z historią Jana III w tle.

Spotkanie rozpoczęło się od przechadzki po ogrodzie pożytkowym czyli tym w którym rosną rośliny jadalne. Ogród jest utrzymany tak, jak za czasów Jana III, rosną w nim nawet te same rośliny, w tym miedzy innymi topinambur.

Topinambur w ogrodzie pożytkowym

W ogrodzie pożytkowym

 

Kwitnąca lawenda

Z ogrodu pożytkowego przeszliśmy do ogrodu różanego, a stamtąd na krótki wykład na temat uprawiania roślin, tego jak przygotować odpowiednio ziemię, jakich używać doniczek, jak wybierać nasiona i w czym może pomóc kokos.

Po wykładzie rozpoczęła się najprzyjemniejsza cześć spotkania :)

Namiot przygotowany na część warsztatową

Pod namiotem czekały na nas doniczki, ziemia i zioła. W cieniu drzew, każdy przy swoim stanowisku, mógł skomponować swój mini ogródek.

Doniczki na ziołowe ogródki

Zioła

Kiedy prowadząca wyjaśniła nam jak mamy komponować nasze mini ogródki, zabraliśmy się do pracy. Lubię pracę w ogrodzie, więc była to czysta przyjemność. Każdy mógł wybrać trzy rośliny ( wybrałam lawendę, szałwię i czerwona bazylię) i przesadzić je do doniczki. Między czasie pojawiały się oczywiście pytania,dotyczące uprawy sadzonych przez nas roślin, na które prowadząca bez problemu odpowiadała.

Gotowa do pracy

Gotowe mini ogródki ziołowe

Zajęcia łączyły w sobie przyjemne z pożytecznym. W otoczeniu roślin i przyjaznej atmosferze, można się było zrelaksować i oderwać od codziennych obowiązków. Ogromna wiedza prowadzącej i otoczenie ogrodów wilanowskich zachęcają do ponownego udziału w zajęciach. Z niecierpliwością czekam na kolejne spotkanie :)

A tak prezentuje się mój mini ogródek na balkonie.

 

Ziołowy ogródek na moim balkonie

Tagi: ,

1 komentarz

  1. anna Żardecka 23 sierpnia 2015 at 08:16 Reply

    Byłam z Ulą w Wilanowie. To wszystko najprawdziwsza prawda. Dzisiaj też jedziemy :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


− 4 = zero